**Hunter**
Zanim wjechaliśmy z powrotem na podjazd, na tylnym siedzeniu zapadła cisza. Zbyt wielka cisza. Zerknąłem w lusterko i zobaczyłem Alinę opartą o ramię Kaidena, z uchylonymi ustami i pudełkiem nuggetsów wciąż balansującym na jej udzie. Padła.
Kaiden patrzył na nią, jakby była z dmuchanego szkła. – Chyba dziecko jest zadowolone – mruknął, ostrożnie zabierając pudełko z jej kolan, zanim się






