**Nico**
Właśnie skończyłem kupować wszystko do garderoby panny Isli. Oczywiście same markowe rzeczy. Nic poza tym, co najlepsze, dla mojej przyszłej żony. Wpadłem, wpadłem po uszy, odkąd tylko pierwszy raz ją zobaczyłem. Jest pięknem, gracją i czymś niegrzecznym zawiniętym w jeden wspaniały pakunek.
– O ja pierdolę – mówi mój najlepszy przyjaciel i capo, Oliver, oglądając torby, które ciągną się






