– Czy mogę cię zanieść na górę, proszę?
Nie odpowiadam, ale unoszę ręce w górę. Przykuca, by umieścić dłonie pod moim tyłkiem i podnosi mnie z łatwością. Oplatając nogami jego talię, a ramionami szyję, pozwalam mu być bohaterem, na razie. Zanosi nas do sypialni najbardziej oddalonej od głównej. Zakładam, że tam moi bracia zabrali Mię i nawet nie chcę myśleć o tym, co tam robią. Ciekawe, co by pomy






