**Kaiden**
Biuro huczało cichym szumem laptopa Aliny i głosem Jeremy'ego wciąż dobiegającym z głośnika w urywanych seriach żargonu. Moja głowa też huczała, zbyt napięta, zbyt obolała. Hunter napotkał mój wzrok, po czym skinął brodą w stronę kuchni.
– Chodź – mruknął.
Wymknęliśmy się, a drzwi kliknęły za nami. Cisza tutaj była cięższa, ale jakoś łatwiejsza. W kuchni pachniało kawą, która zdążyła zg






