**Kaiden**
W tamtym momencie wydawało się to głupio proste, jakby świat postanowił okazać nam jedną małą łaskę. Musiałem uszczypnąć się w policzek od wewnątrz, żeby upewnić się, że nie śnię. Odwróciła się, gdy uśmiechnąłem się na myśl o tym, czym to miejsce mogłoby być – ten rodzaj uśmiechu, który sprawiał, że w piersi robiło mi się lekko i ciężko jednocześnie. – Podoba ci się? – zapytała cicho. Z






