"Ta sama Cecilia Stromberg, o której myślę? Powiedziała, dlaczego tu jest?" – pyta Linc niewzruszonego pana Hagemana.
"Nie, nie pytałem" – odpowiada. Lakonicznie i profesjonalnie.
Mną zatrzęsło. Odsunęłam się od Linca, jakby był rozpalonym piecem, a tym razem nie przyciągnął mnie z powrotem do siebie. To imię wisi w powietrzu jak kwaśny odór. Skaża wszystko.
Dlaczego ona tu jest? Dlaczego teraz? C






