Amelia, punkt widzenia:
Leżę na brzuchu na tej obcej kanapie i próbuję zebrać myśli. To cholernie trudne, kiedy tyle natrętnych myśli domaga się uwagi i wysłuchania. Zamykam oczy, ale to nic nie daje. Telefon zostawiłam w pokoju, żeby nie kusiło mnie, by go przeglądać. Nawet to jest potwornie trudne. Jest tak blisko.
Tak kuszący. Chcę tylko wiedzieć, czy to wszystko, ten ból i niewiarygodny żal, p






