**POV Margot**
Lekarz zamarł w połowie ruchu, a jego dłonie w rękawiczkach zawisły nad szufladą o ułamek sekundy za długo, zanim znów się odezwał.
"Obawiam się, że nie mogę panu zbyt wiele powiedzieć" - zaczął ostrożnie, a jego ton zmienił się z niezobowiązującego na zachowawczy, gdy mordercze spojrzenie Cobana przeszyło go na wylot. "Tajemnica lekarska dotyczy-"
Coban przerwał mu, zanim ten zdąż






