**POV Cobana**
Obserwowałem je przez dłuższą chwilę - moją Bellę i Carę - dwie kobiety tulące się do siebie na kanapie naprzeciwko, z dłońmi zaciśniętymi tak mocno, że aż zbielały im knykcie.
Wyglądały na przerażone w sposób, który sprawiał, że bolała mnie klatka piersiowa.
Margot rzucała w moją stronę ukradkowe spojrzenia, jakby katalogowała każdą zmarszczkę na mojej twarzy, żeby upewnić się, ż






