**Punkt widzenia Cobana**
Ciężar łomu ułożył się w moim uścisku, jakby to było jego miejsce.
Solidny. Zimny. Szczery.
W przeciwieństwie do tego miejsca.
W przeciwieństwie do ludzi, którzy nim zarządzali.
Zrobiłem krok, testując zamach w nadgarstku, wyobrażając sobie chrzęst, jaki wyda, gdy zetknie się z kością. Wyobrażając sobie czaszkę Newmana zapadającą się pod moim naciskiem jak mokry tynk.
Gr






