**Punkt widzenia Margot**
Po raz pierwszy od wejścia do celi Leo, wszystko wydawało się boleśnie rzeczywiste.
To było to.
Moja pierwsza noc na terenie więzienia bez Cobana.
Moja pierwsza noc w czyjejś przestrzeni.
Moja pierwsza noc, w której wszystko mogło się zdarzyć... z wyjątkiem tego, że na szczęście Leo nie był taki jak inni. Ufałam mu, podobnie jak Coban.
- Zgaduję, że to dla ciebie - oznaj






