Powoli świat do niej wracał. Światło. Dźwięk. Potem kształty i zapachy. Pachniało wonnym drewnem i politurą. Siedzenia były obite prostym materiałem. Nie był to powóz królewski, ale mógł to być zwykły powóz transportowy używany do przewożenia rodzin między miastami. Światem gwałtownie zakołysało, rzucając nią o bok powozu. Jęknęła z bólu w szyi. Gdzie była? Pierwszą rzeczą, którą zobaczyła, były s






