– Stop. – Oczy Edena błysnęły złotym światłem, niczym słońce.
Powietrze zadrżało, a Laurel poczuła, jak coś wibruje w przestrzeni. Generał i wampiry, które zamierzały go zaatakować, zamarli w bezruchu.
– Pozabijajcie się nawzajem – warknął z kolejnym błyskiem oczu. – Boleśnie.
Generał odwrócił się pierwszy, tnąc mężczyznę stojącego tuż obok niego. Wampir trzymający Laurel wciągnął gwałtownie powie






