Jechali w ciszy przez chwilę. Eden był nieco zaskoczony jej milczeniem. Spodziewał się, że zada więcej pytań. Jakaś jego część wiedziała, że nie skończyła pytać. Być może zastanawiała się nad sposobem, by dać Adolfowi znać, którą drogą iść przez labirynt jaskiń.
– Skąd wiesz, że jedziemy w dobrą stronę? – zapytała Laurel, gdy skręcali. – Jest kompletnie ciemno.
Zachichotał, urzeczony jej niewinnoś






