** Punkt widzenia Poppy **
Nie śpię, a przynajmniej nie tak, jak powinnam. Leżę na swoim wąskim łóżku, w cuchnącej tłuszczem klitce, gapiąc się w sufit, podczas gdy knajpa na dole rzęzi i stuka, jakby nienawidziła koncepcji ciszy.
Za każdym razem, gdy zaczynam przysypiać, mgła napiera bliżej. Głodna świadomość na krawędziach moich myśli, przypominająca coś krążącego w ciemności, czekającego, aż ot






