Rozdział 6
** Z perspektywy Poppy **
Wymuszam śmiech, o którym wiem, że nie dociera do moich oczu, podczas gdy omiatam wzrokiem każde okno w poszukiwaniu jakiegokolwiek znaku, że ktoś mnie obserwuje.
– Obrońcy? – powtarzam lekko. – Brzmi to dramatycznie. Nie mam drużyny superbohaterów.
Bliźniacy się nie śmieją. Wymieniają krótkie spojrzenie; jest szybkie, milczące, pełne znaczeń i podejrzliwe. Nie






