** Z perspektywy Poppy **
Alaric rusza pierwszy, teraz szybciej, przecinając dziedziniec w kierunku klatki schodowej. Pokonuje stopnie po dwa naraz, prowadząc nas w górę i przez alejkę, która wypluwa nas na inną ulicę. Bastian trzyma się blisko moich pleców jak cichy, mroczny cień.
Kiedy docieramy do rogu, Alaric zatrzymuje się i zerka za nas, a jego wargi wykrzywiają się w półuśmiechu. – Przegapi






