** Punkt widzenia Paige **
Poranne słońce ogrzewa drewno pod moimi bosymi stopami, a śmiech Jaxona niesie się w powietrzu, gdy goni motyla po trawie. To jeden z tych rzadkich, spokojnych momentów, w których czuje się, jakby czas się zatrzymał.
Ryder podaje mi kubek kawy i sadowi się obok mnie na ławce na werandzie. Jego udo muska moje, solidne i ciepłe, a ja opieram się o niego. Nocna rozmowa z Ro






