**Punkt widzenia Paige**
Późnym popołudniem napięcie związane ze spotkaniem i świadomością, że mamy zdrajcę, słabnie, przechodząc w lekkie dręczenie z tyłu głowy. Zabieramy Jaxona na chwilę nad staw. Woda marszczy się delikatnie przy najlżejszym powiewie wiatru. Jax kuca na brzegu, dźgając błoto patykiem, podczas gdy opowiada mi ze szczegółami, jak zamierza zbudować hotel dla żab.
– Patrz! Skrzek!






