** Punkt widzenia Rydera **
Cisza po wyjściu wszystkich wydaje się cięższa, niż powinna. Deszcz na zewnątrz zelżał do mżawki, ledwie wydając dźwięk przy uderzaniu o szyby. Na zewnątrz słyszę gwar życia watahy wracającego do normy. To dziwne, jak świat toczy się dalej, kiedy ty właśnie balansowałeś na krawędzi śmierci.
To jednak prawda. Gdybym umarł zeszłej nocy, wataha opłakiwałaby mnie, może zapa






