** Punkt widzenia Callena **
Poranne powietrze jest rześkie, gdy wychodzę na zewnątrz; to ten rodzaj chłodu, który wypełnia płuca i sprawia, że znów czujesz, że żyjesz. Jaxon mówi cicho, jego głos jest wciąż nieco chrapliwy.
Siedzi na werandzie z Parkerem, owinięty w koc, który jest na niego zdecydowanie za duży. Parker próbuje go przekonać, że owsianka sprawi, iż poczuje się lepiej, a niezbyt zac






