**Punkt widzenia Rydera**
Ciepło. To pierwsze, co czuję. Przelewa się przez moją klatkę piersiową jak powolny przypływ, ciężkie i pochłaniające. Przez sekundę nawet nie pamiętam, jak smakuje ból.
Potem powietrze wpada do moich płuc gwałtownym haustem. Dźwięk rozdziera ciszę, po nim następuje kaszel i ostry smak krwi, której nie powinno tam być. Serce młotem wali w mojej piersi.
Żyję. Ale nie powin






