**Punkt widzenia Paige**
– Remy, proszę – szepczę, ale nie ma odpowiedzi, tylko to słabe buczenie w więzi, cienkie i rwące się.
Callen zwraca się do mnie, pilność wypisana jest na każdej zmarszczce jego twarzy.
– Paige, weź Jaxa. – Próbuje mi go podać, głos ma chrapliwy. – Uciekaj z Poppy i Jake’iem. Już. Nie oglądaj się.
Ale ja się nie ruszam. Nie mogę. Coś we mnie się… przesuwa.
Krawędź świata s






