**Perspektywa Paige**
Budzę się w cieple. Nie jest to światło słoneczne ani poświata wciąż tląca się pod moją skórą, ale ciepło, które wydaje się żywe. Które zdaje się otulone miłością. Ten rodzaj ciepła, które dają mi tylko moi partnerzy.
Ramię Rydera spoczywa na mojej talii, ciężkie i opiekuńcze nawet we śnie. Jego oddech na moim karku jest powolny, miarowy, jakby wstrzymywał cały świat w bezruc






