Maddie
– Dziś u mnie? – pyta Maddox zza kierownicy.
Jestem zbyt wykończona rodzinnym obiadem, żeby w ogóle na niego spojrzeć. Odpowiadam, masując skronie, jakby to miało w jakiś sposób odpędzić ból głowy. – Czy jest jacuzzi?
Nie spuszcza wzroku z drogi. – Są trzy.
– Oczywiście, że są – mruczę, osuwając się głębiej w fotel. Jego samochód pachnie nowością i podoba mi się to, może trochę za bardzo.
N






