Wycieraczki uderzają o przednią szybę. Siedzę na miejscu pasażera własnego samochodu, ręce złożone na kolanach, by powstrzymać je od wiercenia się. Skórzany fotel wydaje się przepastny; jestem na niego za mała, tak jak jestem za mała na większość rzeczy zbudowanych dla ludzi przeciętnych rozmiarów. Obok mnie Isaac nawiguje po zalanych ulicach z tą samą cichą kompetencją, którą stosuje do wszystkie






