Isaac
Otwieram oczy przed świtem i jestem… zdezorientowany. Sufit jest nieznajomy, materac zbyt miękki. Czy powietrze pachnie… lawendą? Wtedy rejestruję ciężar napierający na mój bok.
Spoglądam w dół i widzę Jessie Steele zwiniętą w kłębek obok mnie. Ta drobna, filigranowa kobietka idealnie mieści się w zagłębieniu mojego ramienia. Oddycha głęboko, a ślina lśni na jej ustach, gdy chrapie niczym ma






