~CLARA~
– Tak mi przykro, to moja wina. Wygadałam się przez przypadek, kiedy o tobie rozmawialiśmy. Czuję się z tym strasznie – mruknęłam, podczas gdy Delilah opatrywała rany Luki.
– Nie przepraszaj. Cieszę się, że się dowiedział, bo oboje baliśmy się mu powiedzieć. Żałuję tylko, że tak wyżył się na Luce. Dlaczego on nie potrafi zrozumieć? Dlaczego chce nas kontrolować? Kto dał mu prawo decydowani






