~DIMITRI~
Natychmiast pobiegłem w stronę domu, gdy usłyszałem, jak Clara na kogoś krzyczy. Gdy tylko wszedłem, zobaczyłem, jak odkłada mój telefon z powrotem na stół z irytacją i smutkiem na twarzy.
– Z kim właśnie rozmawiałaś? – zapytałem, próbując zamaskować panikę w głosie. Szlag! Nie powinienem był zabierać ze sobą telefonu.
– To był Damon. Ten drań naprawdę ma czelność nazywać mni






