~DAMON~
– Co masz na myśli, mówiąc o wyjeździe? – zapytała, podchodząc bliżej i patrząc mi głęboko w oczy.
– Claro...
– Nie waż się mnie zbywać tym swoim „Claro”. Zawsze mi to robisz! Odpychasz mnie, gdy sprawy przybierają zły obrót! Myślałam, że jesteśmy drużyną! – krzyknęła, a łzy spłynęły jej po policzkach. Westchnąłem i próbowałem jej dotknąć, ale odsunęła się.
– Dlaczego wszystko utrudniasz,






