~CLARA~
Damon zachichotał, gdy po raz setny zacisnęłam ramiona wokół niego.
– Nie rozpłynę się w powietrzu, Claro – mruknął, składając delikatny pocałunek na moim czole.
– Cóż, nie będę cię widzieć przez tydzień, więc wybacz mi, że chcę się w ciebie wczepić – wymamrotałam, a on zaśmiał się lekko, ale nic więcej nie powiedział.
– Jesteśmy na miejscu – oznajmił Luca kilka minut później,






