~CLARA~
Nie zajęło nam dużo czasu, zanim zgubiliśmy pozostałych. Romeo zadzwonił do swojego zastępcy i kazał mu odwrócić uwagę innych, podczas gdy my zjechaliśmy z trasy.
Jechaliśmy właśnie do mojego wujka, a ja mogłam się tylko modlić i mieć nadzieję, że będzie chciał nam pomóc.
— Przed tą restauracją — poinstruowałam Romea, a on natychmiast zaparkował samochód.
— Gotowa? — zapytał, a ja skinęłam






