~DELILAH~
Po kilku wymianach zdań między Lucą a Damonem, Damon w końcu zgodził się zabrać Clarę i mnie do siedziby wiedźm.
I chociaż Luca chciał jechać z nami, wszyscy wspólnie uzgodniliśmy, że musi zostać i odpocząć.
Zanim dotarliśmy do sabatu, był już środek nocy.
– Właśnie dotarliśmy. Nie musisz się o nas martwić, poradzimy sobie – zapewniłam Lukę przez telefon. Dzwonił do mnie bez przerwy.
– U






