~DAMON~
Pierwszym, co poczułem, było wrażenie niewłaściwości.
Pełzało pod moją skórą jak złe wspomnienie, ten rodzaj, którego nie pamiętasz wyraźnie, ale wzdrygasz się, gdy ociera się o twój umysł. Tego ranka w wataże było cicho, zbyt cicho. Wilki poruszały się ostrożnie, strzygąc uszami, z napiętymi zmysłami.
Magia się zmieniła.
Stałem na balkonie wychodzącym na tereny watahy, z ramionami skrzyżo






