Andrius pokręcił z powątpiewaniem głową i głośno westchnął. – Zwykli żołnierze z poświęceniem ryzykują życiem na brutalnym polu bitwy, podczas gdy finansowe rekiny w bezpiecznych miastach do woli opływają w luksusy.
– Gdyby w mrocznych czasach wojny najbogatsi obywatele państwa zechcieli wsparli wojsko finansowo, nie musielibyśmy walczyć w błocie tak długo i poświęcać aż tylu niewinnych istnień..






