„Uhm…”
Serce recepcjonisty zamarło, gdy powiedział z niepokojem: „Panie Jones, czy jest pan całkowicie pewien? Jeśli ktoś się dowie, po nas…”
Mimo wahania, jego czyny świadczyły o czymś innym. Przełknął ślinę z ekscytacji na wieść o tej kwocie.
Nikt nie gardził pieniędzmi. Nie mógł po prostu zrezygnować z tak ogromnej sumy w imię honoru i ideałów.
„Pff!”
Samson zdzielił go w głowę i ryknął: „






