Perspektywa trzecioosobowa
Prawa ręka Caeluma była teraz zamknięta w śnieżnobiałym gipsie, bandaże owijały ją ciasno jak kokon. Trzymał ją ostrożnie, jego oczy były ciemne i burzowe, fizyczny ból mieszał się z gniewem, który tlił się znacznie głębiej.
Fiołkowe spojrzenie Aurory wyostrzyło się, przeskakując między nim a cieniem Freyi, który niemal wciąż czuła w pokoju. Jej duma Bety zapłonęła oburz






