Z perspektywy trzeciej osoby
Gdyby naprawdę przyszło jej tu umrzeć – pod dymem i płomieniami, w powietrzu przesyconym zapachem płonącego drewna i krwi – to być może właśnie tego żałowałaby najbardziej.
Kiedy Freya zobaczyła, jak Silas rzuca się naprzód, bez wahania stając między nią a zapadającą się belką, siła tego momentu ugodziła ją głębiej niż jakakolwiek rana. Szok. Gwałtowna, nieznośna potrz






