Perspektywa Freyi
Wjechałam do podziemnego garażu, szum mojego WolfComma ucichł, gdy wyłączyłam silnik. Powietrze zawsze niosło ten metaliczny posmak miejskich watah, ale dzisiejszej nocy wydawało się cięższe, napierając na moją pierś.
Kiedy weszłam do mieszkania, zamarłam. Silas już tam był. Siedział na skórzanej sofie, szeroki w ramionach, o ostrej postawie, przeglądając gruby stos dokumentów. Ś






