Perspektywa Freyi
Pisnęłam i szybko zatrzasnęłam małe aksamitne pudełko, a moje tętno galopowało, gdy wsuwałam je do szuflady szafki nocnej. Z sercem walącym jak młot, upewniłam się podwójnie, że jest ukryte przed wzrokiem.
– Co cię tak wystraszyło? – zapytał Silas, podchodząc bliżej, z brwią uniesioną w zaciekawieniu.
Wymusiłam swobodny uśmiech, próbując uspokoić pędzące serce. – To twój prezent






