POV Trzeciej Osoby
Wróciwszy do swojego mieszkania, Freya siedziała przy lśniącym, czarnym biurku, a zimna poświata monitora oświetlała jej zmarszczone czoło. Wpatrywała się w anonimowy e-mail, który właśnie wylądował w jej skrzynce odbiorczej. Każdy instynkt jej wilczycy zjeżył się. Ktokolwiek to wysłał, wiedział zbyt wiele.
Kto to mógł być? Żądana suma – sto milionów – była astronomiczna, znaczn






