Punkt widzenia trzeciej osoby
Głos Victora rozbrzmiał w pokoju, niski i drażniący. – I powiedz mi, czy naprawdę uważasz, że mój pocałunek był wyrazem niewdzięczności?
Szczęka Lany zacisnęła się, a jej palce zwinęły się w pięści. – Nie myśl sobie, że tylko dlatego, że jesteś atrakcyjny, możesz robić, co ci się żywnie podoba! – warknęła.
Victor uniósł brew, a na jego ustach pojawił się kpiący uśmies






