Perspektywa trzeciej osoby
Głos Kade’a był cichym ostrzeżeniem w słabo oświetlonym korytarzu. – Narkotyk przestaje działać. Obudzi się lada chwila.
Freya skinęła głową, ściskając zapieczętowany woreczek w dłoni nieco mocniej. Nawet bez testu DNA, coś głęboko w niej znało już prawdę.
Środek uspokajający powinien utrzymać każdego zwykłego wilka w nieświadomości przez co najmniej dwie godziny. Jednak






