Perspektywa trzeciej osoby
Jenny pochyliła się, jej oddech muskał usta Parkera, a delikatna woń jej perfum mieszała się z ostrym zapachem wina między nimi. W chwili, gdy miała go pocałować, Parker odwrócił głowę, a jego głos był stabilny, lecz zdystansowany.
– Jenny, widzę w tobie tylko siostrę.
Jej wyraz twarzy stwardniał, ciepło w oczach zniknęło. – Siostrę? – powtórzyła zimnym śmiechem. – Napra






