Perspektywa trzeciej osoby
Zanim Lana zorientowała się, że Freya zaginęła, noc zdążyła już zapaść nad Stolicą.
Czekała w mieszkaniu od godzin, krążąc niespokojnie po salonie. Rzeczy Freyi wciąż leżały tam, gdzie je zostawiła – na wpół złożona kurtka, datapad świecący słabo na stole – ale nie było śladu jej zapachu. Żadnej wiadomości. Żadnego telefonu.
Lana ponownie wybrała numer na WolfCommie. Bra






