Perspektywa Trzeciej Osoby
– Wciąż pracujesz w takich miejscach? – zapytała cicho Lana, a jej ton oscylował gdzieś pomiędzy niedowierzaniem a smutkiem.
– Dla zarobku – odparł, a cień uśmiechu przeciął jego twarz. – Po tym, jak opuściłem rodzinę, żadna wataha nie chciała mnie przyjąć. Moja matka jest chora. A to… ten rodzaj pracy daje szybkie pieniądze.
W jego słowach nie było wstydu – jedynie twar






