Perspektywa Freyi
Nocne powietrze wewnątrz twierdzy było ciężkie od soli i burzy. Nie mogłam spać. Coś we mnie – instynkt lub zmartwienie – nie dawało mi spokoju, aż w końcu zrzuciłam przykrycie i zeszłam na dół. Kamienne posadzki były zimne pod moimi stopami, pochodnie dopalały się nisko, a zapach deszczu wdzierał się znad morza.
Kiedy dotarłam do dolnego holu, zobaczyłam Silasa wychodzącego z ko






