Perspektywa Freyi
Dłoń Kade’a zacisnęła się na pałeczkach, a jego knykcie zbielały w cichym opanowaniu. Na szczęście zaczęto podawać jedzenie, wypełniając ciszę brzękiem talerzy i aromatem pieczonego mięsa oraz ziół.
Jedliśmy powoli, rozmawiając o wydarzeniach w Stolicy podczas moich dni zamknięcia na wyspie. Ani Kade, ani Lana nie pytali, co zaszło między mną a Silasem – byli zbyt spostrzegawczy






