Punkt widzenia trzeciej osoby
Freya cofnęła się w chwili, gdy rzuciła wisiorek z powrotem do Everetta. Łańcuszek zatoczył łuk w powietrzu, błyszcząc słabo w przyćmionym świetle hotelowego apartamentu, po czym gładko wylądował w jego dłoni. Nie czekała na jego reakcję – jej mięśnie wciąż drżały po walce, a otwarta na nowo rana pulsowała pod podartym materiałem koszuli. Po prostu się odwróciła, chwy






