Z perspektywy trzeciej osoby
Długie, smukłe palce Silasa zacisnęły się, jakby w każdej chwili mogły zmiażdżyć ludzkie gardło z siłą wilczego uścisku. Jednak wyraz twarzy Vaughna pozostawał spokojny, niemal arogancki, a jego oczy błyszczały wyzwaniem. „Silas” – powiedział lekko – „mój ród Graftonów od pokoleń wspierał Whitmorów. Dla nas życie kogoś z krwią Whitmorów jest święte. Jeśli więc sprowadz






